Relacje z Trybun
Jesień 2010/2011

BROŃ RADOM - Włókniarz Zelów 0:2
Wspiera nas również 36 osób z Powiślanki, którym jak zawsze serdecznie dziękujemy Ogólem ciężki upał.

Zamłynie Radom-Powiślanka Lipsko
Ciężko oszacować naszą liczbę , cały czas ktoś się przewijał (tu do sklepu,tu tam,ponieważ alkohol można było bez problemowo wnieść,to non stop śmigały twarze od nas z Powiślanką po alko lub szamke) , myślę że ogółem nasza liczba 70-80 broniarzy których się przewineło będzie wiarygodna. Poprostu nie staliśmy wszyscy razem , tylko każdy stał/siedział jak mu się podobało.

BROŃ RADOM - Concordia Piotrków 2:1
Z racji lipnej gry naszych grajków nie wieszamy flag. Mlyn tworzy grupka mlodzieżowców.


BROŃ RADOM - Sokół Aleksandrów Łódzki 1:0
Nas 30-40 osob z dopingiem w drugiej połowie . Cisza spokój

BROŃ RADOM - SMS Łódź 2:2
Nas w porywach do 40 os, doping średni, wisi jedna flaga.

Ceramika Opoczno - BROŃ RADOM 0:0 środa
Nas 50 (w tym 3 Powiślanka-dzięki) z jedną flagą. Pod autokarem incydent z 2 obcinaczami z Radomiaka (postawili się-szacun) szybko przerwany przez niebieskich. Przy okazji pały zawijają jednego od nas. Droga do Opoczna spokojna przez większą część w eskorcie. Na meczu średni doping z naszej strony. Ceramiki jakieś 60 w młynie, bez flag. W trakcie meczu ochrona pozwoliła wnieść nam alko na sektor co poprawiło niektórym nastroje. Po meczu powrót praktycznie cały czas z ogonem (tylko kilka km przed Przysuchą jechaliśmy bez wahadła). Ogólnie wyjazd bez historii.
MKS Kutno - BROŃ RADOM 1:1
Nas 0.

BROŃ RADOM - Warta Sieradz 3:2
Na pożegnanie stadionu możemy wreszcie dopingować ze swojej trybuny. Zbiera nas się ok.150 osób i wieszamy kilka flag. . Dobry doping pomaga wygrać naszym grajkom 3:2. W przerwie łapiemy na stadionie dwóch popaprańców zza miedzy, jeden miał pod bluzą koszulkę . Jako ,że jest nasz więcej wyprowadzamy przeciwników poza stadion krótka walka 1x1 i koszulka wisi u nas na plocie. po meczu palimy parę rac . Kolejne mecze "u siebie" gramy w Kozienicach.

KP Piaseczno - BROŃ RADOM 1:0
Na wyjazd do podwarszawskiej miejscowości udajemy się pociągiem. Na dzień dobry psy nas spisują przez co nie jedziemy pospiechem tylko późniejszą osobówka. Na miejscu przejmują nas miejscowe psy i prowadzą na stadion. Dochodzimy na końcówkę 1-ej połowy. Gdy większa część naszych jest na sektorze, zaczynają się obustronne napinki . Dochodzi do krótkiego starcia, wpadają ci co zawsze i kończy się wymiana uprzejmości. Swoja droga dawno nie widziałem takiej pijackiej grupy , proponuje tym panom rzucić picie i isć do jakiejś agentury pojebać sobie, bo na stadionie ich jebanie wygląda żałośnie. Na stadionie dołącza do nas jeszcze kilku Broniarzy. Mecz to obustronne bluzgi . Kibice KS po jakimś czasie wywieszają swoja flagę. Po meczu piłkarze przybijają piątki i wracamy do Radomia. Miało coś tam być , ale to nie tutaj. W sumie na stadionie w Piasecznie melduje się 40toparoosobowa grupa najwierniejszych . Podróż osobówką w 2 strony bez eskorty i bez przygód.

BROŃ RADOM- Mazur Karczew 3:0
Nas dziś "u siebie" w Kozienicach coś koło 60-70 (w tym 5 Powiślanka-dziekówa) bez flag. Jedyną atrakcją było pojawienie się paparazzich z Radomiaka w sile 1 fury. Z dystansu pstryknęli kilka fotek i sobie pojechali. Po meczu ciuchcia na trybunie w wykonaniu Broniarzy. W obie strony eskorta. Gości 0.
Pogoń Siedlce - BROŃ RADOM 5:1
Nas niestety 0.

BROŃ RADOM - Narew Ostrołęka 2:1
Broń Radom - Narew Ostrołęka (w Kozienicach) Nas dziś u siebie Kozienicach ok. 50 na sektorze (w tym 5 Powiślanka-dziękówa). Mieliśmy 2 flagi+trans. Pod koniec meczu trening wokalny przed derBami. Gości 0. George Teboh - szacun.

Radomiak Radom - BROŃ RADOM 2:3
Radomiak Radom-BROŃ RADOM Otrzymaliśmy od klubu Radomiak 400 biletów. Do czwartkowego wieczoru wg listy imiennej zostało sprzedane 381 biletów. Pozostałe 19 sprzedaliśmy na zbiórce. W sobotę zbieramy się tradycyjnie pod halą. Prawie wszyscy ubrani na czarno. Na zbiórce rozdajemy 300 kaszkietów. Dojeżdża Powiślanka w sile 105 osób i po godz 12 ruszamy z miejsca zbiórki otoczeni kordonem policyjnym z każdej strony. Na skrzyżowaniu ul. Żeromskiego i 25 czerwca składamy wieniec pod Pomnikiem Protestu Robotniczego oraz odśpiewujemy hymn Polski. Potem ruszamy w stronę Struga. Na skrzyżowaniu Struga i 25 czerwca stoi Radomiak w kilkadziesiąt osób. Kilku osobom od nas udaje się przełamać kordon i wymienić po razie z gołębiami ale do niczego poważniejszego nie dochodzi. Idziemy pod sektor gości. Tu w 400 osób krzyczymy do Radomiaka spoglądającego na nas ze swojego sektora:" to jest ściema, nas tu nie ma". Przez wąską bramkę wchodzimy na sektor, oczywiście trzepanie, niestety 2 osoby powinięte za złamanie zakazu. Na sektorze wieszamy 2 flagi Broni i jedną Powiślanki. Doping z naszej strony średni. Pod koniec 1 połowy prezentujemy mini-sektorówkę "braterstwo Broni" z naszym i Powiślanki herbem w asyście stroboskopów. Radomiak zaczyna rzucać w nas czy popadnie (podobno pierwsi rzuciliśmy czymś w ich stronę) i tak jest do końca meczu. Jedna osoba od nas dostaje młotkiem w głowę ale na szczęście nic poważnego. W drugiej połowie regularnie lecą w nas kamienie, petardy hukowe, butelki i race. Race odrzucamy. Podczas meczu zarówno my i Radomiak kilkukrotnie podejmujemy próby sforsowania bramek ewakuacyjnych, które kończą się gazowaniem ze strony ochrony. Z oprawy anty prezentujemy zmodyfikowany herb Radomiaka z napisem "dorobili piździe uczy, guza i podbródek". Mamy też 3 transy, pierwszy:" choć na stulecie macie dziś chęć jesteście Radomiak 1945" drugi podświetlamy ow a dotyczy on naszych kolegów którzy odeszli na zawsze "Z perspektywy nieba oglądać mecz Wam przyszło, dziękujemy za wsparcie, wspólną walkę za wszystko". Trzeci :"twierdząc, że Radom jest Wasz, nie braliście pod uwagę nas". Pod koniec meczu palimy ponad 80 zdobytych szalików. Radomiak tez pali dywan i naszą flagę Ultra Group. Ochrona nieudolnie próbuje gasić płonące barwy. Mecz się kończy zwycięstwem naszych grajków. Podbiegają podziękować nam za doping i w tym czasie Radomiak rzuca w nich racami. Potem stadion pustoszeje i zostajemy my i służby porządkowe. Wychodzą piłkarze Radomiaka potruchtać po płycie. My im śpiewamy" jaki jest wynik" na co jeden z nich ściąga nachy i wypina pośladki w nasza stronę (dziękujemy, wolimy dziewczyny ). Potem Powiślanka opuszcza sektor i zawijają się do podstawionych autokarów a my wracamy w eskorcie na Planty. Brednie o użyciu przez nas granatów gazowych pominę milczeniem. Nasza liczba na podstawie listy imiennej i sprzedanych biletów. Dziękówa dla Powiślanki za zajebiste wsparcie BSNT. DerBy dla Broni, dla takich chwil warto żyć.

BROŃ RADOM - Legionovia Legionowo 1:1 ( mecz w Kozienicach)
Gości 0. Cisza spokój.

Ursus Warszawa - BROŃ RADOM 0:5
Nas 0 w Warszawie

Włókniarz Zelów - BROŃ RADOM 0:2
17 kibiców Broni na zakazie w Zelowie.

Concordia Piotrków Tryb.- BROŃ RADOM 1:3
Na kolejnym zakazie zjawia sie 30 kibiców Broni. Spokój.