Jesień 2001

HUTNIK KRAKÓW - STAL GORZYCE
Mimo zapowiedzi nikt do Krakowa z gości nie zawitał. Broniarze pojechali w ośmiu busem. Na mecz wchodzimy w trakcie spotkania od strony trybuny krytej i od razu spotyka nas mila niespodzianka. Skandujemy nazwę naszego klubu i mimo, że przeważnie na tej trybunie zasiadają zgredzi, to rozlegają się gromkie brawa i przyjazne okrzyki kierowane pod naszym adresem! Rozwieszamy nasze flagi i pomagamy Hutnikom w dopingu. W przerwie meczu zarówno "Tylko Hutnik" jak i "BRONIARZE" cieszą się sporym zainteresowaniem czytelników. Po meczu część z nas zostaje w Hucie na imprezę a reszta wraca do Radomia. Mając kilka sprayów, udekorowaliśmy po drodze wiele przystanków PKS zaznaczając tym samym obecność Broniarzy.

POWIŚLANKA LIPSKO - PILICA BIAŁOBRZEGI
Osobówką wybrało się nas czterech. Od razu na rynku ugościli nas ziomale z Lipska. Popijawa przeciągnęła się tak, że na mecz dotarliśmy mocno spóźnieni. Wieszamy naszą flagę i razem z ok.50 kibicami z Lipska robimy doping. Po meczu jeszcze na piwko i w drogę powrotną. Dziękujemy za extra przyjęcie!

K.S. PIASECZNO - BROŃ 0 : 1
Niestety do Piaseczna na inaugurację sezonu nie wybrał się żaden fanatyk biało-czerwono-niebieskich. Szkoda, że zaczęliśmy ten sezon od zera wyjazdowego. Cieszyć nas może jedynie zwycięstwo piłkarzy.

BROŃ - POGOŃ SIEDLCE 3 : 0
Również i tym razem nie było nam dane oglądać kibiców przyjezdnych. Na meczu piknik, przekonywujące zwycięstwo Naszych Orłów. W drugiej połowie kręcimy ok.60-cio osobowy młynek.

ŚWIT WARSZAWA - BROŃ 1 : 2
Tradycyjnie nie pojechaliśmy do stolicy. Później piłkarze mówili nam, że na trybunach dało się zauważyć czekającą na nas grupę miejscowych chuliganów.

POLONIA WARSZAWA - WISŁA KRAKÓW
Na to spotkanie wybrało się trzech Broniarzy aktualnie przebywających w stolicy. Kibiców Wisły przybyło aż 4!!! Na meczu miało miejsce nieprzyjemne zdarzenie. Otóż ośmiu kibiców Korony zdjęło z tylniego płotu naszą flagę, chcąc sobie ją przywłaszczyć. Wprawdzie od razu Poloniści odebrali im tę flagę i zawiesili na plocie od strony murawy, jednak niesmak pozostał. Na internecie rozgorzały dyskusje na temat dalszej zgody na linii Broń - Polonia, ale sytuacja została wyjaśniona i nasze stosunki nadal układają się poprawnie.

KSZO OSTROWIEC - POLONIA WARSZAWA
W Radomiu do ok.50-cio osobowej grupy Polonistów dołącza pięciu Broniarzy. Już na miejscu dojeżdża 17 z Korony. Pod stadionem KSZO zaatakowało w kilku Ż. z Polonii, dzięki czemu zdobywają plecak z szalem i 2 małymi flagami KSP. Na meczu nic godnego uwagi.

POLONIA WARSZAWA - ODRA WODZISŁAW (liga i P.L.)
Zarówno na meczu ligowym jak i spotkaniu o puchar ligi obecny był l Broniarz z flagą. Na obydwu spotkaniach nie odnotowano kibiców przyjezdnych.

HUTNIK - PETROCHEMIA PŁOCK
Tym razem pociągiem do Nowej Huty wybrało się 4 Broniarzy. Na stadionie Hutnika pojawili się kibice z Płocka w 33 osoby + flagi: "Nadwiślańscy Wojownicy", "Petra" i "Uzależnieni". W przerwie meczu ok.30 Hutników + 4 Broniarzy próbuje dostać się do klatki gości. Petra momentalnie zrywa flagi z płotu i zaczyna się obustronna wymiana kamieni. Do bezpośredniego starcia jednak nie dochodzi. Po nawoływaniach z obu stron przestały latać kamienie. Za chwilę następuje atak prewencji. Razem z przyjezdnymi zaśpiewaliśmy to, co zawsze śpiewają chuligani w takich momentach. W drugiej połowię Hutnik odpala 22 białe i niebieskie świece dymne co dało extra efekt. Wieczorem gościmy się w ogródku piwnym i nocnym pociągiem wracamy do domu.

POLSKA - NORWEGIA
Na meczu stawiło się kilku Broniarzy (10), jednak siedzą oni oddzielnie. Jedynie dwóch naszych starszych kibiców siedzi na sektorze razem z 93
kibicami Hutnika. Na meczu ciągła feta i extra doping dla naszej kadry narodowej. Powrót późno w nocy.

HUTNIK KRAKÓW - ŁKS ŁÓDŹ
Pogoda tego dnia była nieciekawa, jednak mimo to samochodem wybiera się 5 Broniarzy. Na mecz docieramy dopiero w 85-tej minucie meczu. Z Lodzi 66 osób konkretnej ekipy z 2 flagami.

POWIŚLANKA LIPSKO - MALCHEM CHYNÓW
Kolejny wypad do Lipska i kolejna pijacka impreza. Tym razem z Broni pięciu chłopaków. Młynek Powiślanki to ok.60 chłopa. Z Chynowa niestety nikogo.

BROŃ RADOM - SZYDŁOWIANKA (1 : 4)
Na wiosnę kibice Szydłowianki zawitali do nas na kilka minut w ośmiu, jednak tym razem nie dali nam możliwości konfrontacji. Nasze kilkunastoosobowe patrole nadaremnie krążyły wokół dworców PKP i PKS. Spotkaliśmy tylko dwóch kibiców Ceramiki, którzy podobnie jak i na Legionovii przyjechali nam robić fotki. O dziwo działacze zaczęli nam robić problemy z wejściem na mecz, więc weszliśmy sobie przez płot śpiewając co myślimy o naszych działaczach. Podczas pierwszej połowy nasz młyn wynosił ponad 70 osób, jednak z biegiem czasu przy bardzo kiepskiej grze naszych piłkarzy dajemy sobie spokój z dopingiem. Po meczu tak jak zawsze polujemy na autobusy wiozące gołębiarzy z ich meczu. Jednak czasy kiedy Radomiak jeździł w barwach na swoje mecze przez miasto minęły bezpowrotnie i nic nie zdobyliśmy.

URSUS WARSZAWA - BROŃ RADOM (2 : 1)
Wstyd jak skurwysyn, że nie pokazaliśmy się na tym meczu. Na wiosnę Ursus przyjechał do nas i po ciężkich walkach, 4 z nich posłaliśmy do szpitala. Partyzanci od nas potwierdzili, że oczekiwali na nas Teddy Boys.

BROŃ RADOM - PROMNIK ŁASKARZEW 3 : 0
Znowu nikt do nas nie przyjechał. Nie wywiesiliśmy żadnej flagi oprócz płótna z hasłem: "RYSZARD TRENEREM BROŃ RADOM ZAWSZE LIDEREM". Wyrażając w ten sposób dezaprobatę na poczynania piłkarzy, działaczy i nowego trenera. Głośno również wyrażaliśmy co o wszystkim sądzimy.

KORONA GÓRA KALWARIA - BROŃ 1 : 1
Na ten mecz również nie pojechaliśmy a szkoda, gdyż przyjechało nas wspomóc 5 kibiców Mazovii Mińsk Mazowiecki i 3 Polonii Warszawa. Dziękujemy im za przybycie.

BROŃ RADOM - VIDEO CIEPIELÓW 0 : 0
Ludzie "ze wsi" do nas nie przyjechali, nas za to wspomogło 5 fanów Powiślanki Lipsko. Na meczu mamy młynek ok.40 osób sporadycznie dopingujących beznadziejną grę piłkarzy. Z nudów kilkakrotnie przerywamy spotkanie, zabierając w końcu futbolówkę. Nie spotkało się to z aplauzem starszych kibiców, przez co doszło do niepotrzebnych szarpanin ze starą gwardią.

MAZOWSZE GRÓJEC - BROŃ RADOM 1 : 0
Niesamowita sprawa! Pojechaliśmy na wyjazd! Sytuacja była honorowa, byliśmy przekonani iż do Grójca przybędzie Legia. Wyruszyliśmy autokarem w 36 szala, razem z nami wybrało się trzech kibiców Powiślanki Lipsko, za co im serdecznie dziękujemy.
Młynek Mazowsza to ok.20 pijanych wieśniaków zjedna flagą. Ciągle nas wyzywali na co nie reagowaliśmy. Na nasze pytanie, czemu nie byli w Radomiu, nie mieli odpowiedzi.
Z Legii przyjechało tylko jedno auto Teddy Boys, bardziej na zaznaczenie, że pamiętają o nas niż w celu bijatyki. Dopiero co wrócili ze Szwecji i nie mieli chętnych. Oprócz tego trzech małolatów z Legii robiło nam fotki z poza płotu stadionu. Do Radomia wróciliśmy spokojnie. Od gołębi usłyszeliśmy później o chęci zrobienia nam zasadzki w drodze powrotnej, jednak chętnych na tę akcję mieli tylko sześciu...

BROŃ RADOM - PODLASIE SOKOŁÓW 2 : 2
Po małych awanturach na meczu z Video, zamknięto naszą trybunę. Doping był sporadyczny, w młynku ok.40 szala. Widmo gry w V lidze od nowego sezonu coraz bardziej zagląda nam w oczy.

PIAST PIASTÓW - BROŃ RADOM 2 : 1
Kolejna porażka kopaczy i kolejne nasze zero wyjazdowe.

BŁONIANKA BŁONIE - BROŃ RADOM 0 : 1
Piłkarze wreszcie wygrali, jednak żaden z kibiców Broni nie oglądał na żywo tego zwycięstwa.

BROŃ RADOM - POGOŃ GRODZISK 4 : 1
Najlepszy mecz w tym sezonie ze strony naszych piłkarzy obejrzało ok.60 szalikowców Broni wspartych 6 kibicami Hutnika Kraków, którzy wywiesili flagę os. Młodości.

MAZUR KARCZEW - BROŃ RADOM 2 : 1
Trzech Broniarzy zaliczyło piknikowy wyjazd do podwarszawskiej mieściny. Na miejscu cisza i spokój.

POLSKA - UKRAINA
Na ten mecz dwoma samochodami wybrało się 10 pikników z Broni. Również obecnych było 10 kibiców Powiślanki Lipsko. Z ciekawostek warto dodać, że wspólnym autokarem wracali z tego meczp kibice oraz pikniki z Radomiaka, Ceramiki i Staru Starachowice. W zajeździe pod Szczękocinami natknął się na nich bus z 14 chuliganami KSZO, którzy konkretnie obili grupę z autokaru. Karetka zabrała jednego kibica Radomiaka. Całe info dostaliśmy od " Świętokrzyskich Rozbójników", zresztą te same fakty potwierdzili kibice Ceramiki.

GÓRNIK ZABRZE - POLONIA WARSZAWA
Na sektor dla gości psiarnia nie chciała wpuścić czterech Polonistów i jednego Broniarza, więc musieliśmy siedzieć incognito wśród Zaboli.

POLONIA WARSZAWA - ZAGŁĘBIE LUBIN
W stolicy na meczu obecny był jeden kibic Broni z flagą. Po meczu impreza na Starym Mieście.

WULKAN ZAKRZEW - BRON P.P. (1 : 9)
Różnymi sposobami do Zakrzewa dotarło 15 naszych hool's. Wynik meczu mówi sam za siebie.

ORZEŁ WIERZBICA - BROŃ P.P. (10 : 0)
Mecz odbył się w nietypowym terminie, na co nie byli przygotowani zarówno piłkarze (musieli grać juniorami), jak i kibice (dotarło nas tylko 12). Pożegnaliśmy się z pucharowymi rozgrywkami w kompromitującym stylu.

CERAMIKA OPOCZNO - HUTNIK KRAKÓW
Na ten mecz wybrało się busem 9 Broniarzy (konkretnej ekipy). Z Krakowa przyjechało 34 chuliganów. Zajechaliśmy od strony kas Ceramiki, wysiadając ze śpiewem na ustach. Z ok.20 osobowego młynka Cery ruszyło w naszą stronę trzech kibiców, jednak od razu zawrócili. Psiarnia eskortuje nas dookoła stadionu na sektor gości, na który wchodzimy przy stanie 0:4 dla gospodarzy. Trochę dopingujemy i wracamy razem za autokarem Hutników w stronę Krakowa. Jednak psiarnia nie zezwala na postój w żadnym zajeździe i pod eskortą wracamy okrężną drogą do Radomia. Warto dodać, że mecz ten był rozgrywany równolegle ze spotkaniem Polska - Ukraina.

HUTNIK KRAKÓW - LECH POZNAŃ
Dla Hutnika był to chyba najważniejszy mecz w tej rundzie od strony hool's. Zbiórkę wyznaczyliśmy sobie o 6-ej rano. Nabitym busem pojechało nas 23 osoby konkretnej załogi. Dojeżdżamy przed samym meczem pod stadion Hutnika i dostajemy od ziomali bilety wstępu oraz krakowskie identyfikatory. Staliśmy pod kasami dla gości otoczeni kordonem psiarni, kiedy tramwajem przyjechała grupa ok.60-ciu z Cracovii. Niby chcieli nas zaatakować, jednak była to sama młodzież i dzieci. Nikt od nas się nie cofnął. Kilku Broniarzy podeszło w ich stronę jednak Cracovię stać było jedynie na bluzgi. Wreszcie wchodzimy na stadion przechodząc obok klatki z Lechem (ok.80). Poznaniacy chcieli nas zaatakować, jednak nacięli się okrutnie, gdyż od razu ich skontrowaliśmy i rozdzieliła nas ochrona z psiarnią gazując wszystkich. Zajmujemy miejsce obok młynu Hutnika (ok.300) rozwieszając nasze flagi. Po jakimś czasie nasza grupa razem z chuliganami Hutnika postanowiła zaatakować Lecha. Przedarliśmy się przez ochronę, wtedy wpadła psiarnia i zaczęła strzelać z gumowych! Kilku od nas oberwało kulkami a trzech Broniarzy psy zwinęły na dołek. Hutnik rzucił 7 świec dymnych. Po meczu pojechaliśmy po naszych kumpli, niestety nie chcieli ich wypuścić - nic nie można było zrobić. W końcu nasz bus zainteresował pały, dostaliśmy eskortę i musieliśmy wracać do Radomia. Na drugi dzień ziomale odebrali naszych kolegów, ugościli ich i wsadzili do pociągu do Radomia. Dziękujemy za extra gościnę!

POLONIA WARSZAWA - WIDZEW ŁÓDŹ
Na meczu trzech Broniarzy, którzy aktywnie uczestniczą w awanturce z ochroną. Młynek Polonistów naprawdę liczny. Z Łodzi przyjechało ok.450-500 kibiców - odpalili dużo rac, które wylądowały na murawie.

POLONIA WARSZAWA - LEGIA WARSZAWA
Mimo szczegółowej kontroli specjalnych imiennych biletów itp. na sektorze Polonii zasiadło trzech Broniarzy. Młyn Polonii liczył ok.350 szala, dwa razy była zaprezentowana sektorówka. W II połowie Polonia odpala 15 rac. Poza tym były balony i wulkany oraz dywanik z szali i flag cweLki. Z Legii było 500 osób, gdyż tylko tyle dostali biletów.

POWIŚLANKA LIPSKO - VIKI RADOM
Busem pojechało nas ośmiu a na miejscu dołączyło dwóch Broniarzy. Młynek Lipska to ok.40 szala. Przed meczem, w jego trakcie jak i po zakończeniu ciągłe chlanie. Bardzo wesoły był powrót. Na stopa zabraliśmy panienkę, która widząc, że wszyscy są kompletnie pijani, sama zasiadła za kółkiem i przywiozła nas do Radomia!!! Dziękujemy fanom Powiślanki za gościnę.

BROŃ RADOM - KSZO OSTROWIEC
(75-lecie Broni Radom - 10.11.2001 Mecz towarzyski)
Mecz odbył się z okazji 75-lecia naszego ukochanego klubu. Na mieście rozklejono afisze informujące o tym meczu oraz o przedmeczu w wykonaniu kibiców Broni Radom i Hutnika Kraków. Kibice grali 2x30 minut w klubowych strojach. Sędziowali nam arbitrzy liniowi, były więc spalone, faule itd. Zabawa była extra a spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy 5:3.
Na główne spotkanie jubileuszu przyszło ok.1000 widzów. Młyn Broniarzy liczył ok.100 osób wspartych 42 Hutnikami, 8 Polonistami i jednym kibicem Powiślanki. Z Ostrowca nie przyjechał nikt. Pod stadionem zjawiło się trzech gołębi, którzy momentalnie zostali oklepani od będących w pobliżu Broniarzy i Hutników. Niejaki Baryła z Radomiaka psikał dookoła gazem, mówiąc przedtem, że już nie kibicuje gołębiarzom. Właśnie za to dostał strzały, gdyż wypieranie się własnej drużyny jest wysoko niehonorowe.
Po jakimś czasie w okolicy stadionu pojawiło się ok.30 gołębi, którzy wbiegając na obiekt wmieszali się w tłum. Ruszyliśmy w ich stronę, krzycząc "Wy kradniecie my walczymy" (aluzja do kradzieży naszych flag z piwnicy) i wtedy gołębie wyszli z obiektu pod opieką niebieskich.
Na Narutowicza rozdzieliliśmy się i jedna z grup dorwała Radomiaka, który mimo, iż był w przewadze liczebnej skrył się w opiekuńcze ramiona psiarni obstawiającej uroczystości kościelne z okazji Święta Niepodległości.
Oddzielna sprawa to temat ustawki Hutnika z Radomiakiem. Na miejsce sparingu gołębie proponowali teren "leśniczówki" czyli niedaleko ich stadionu. Oprócz miejsca kontrowersje budziła, także późna godzina ustawki, gdyż istniała możliwość, że gołębie zbiorą ludzi z miasta. Mimo wszystko Hutnik podjął wyzwanie, w końcu po to głównie przyjechali do Radomia. Niestety gołębiarz zaczął wyzywać Hutników przez telefon i w końcu wyłączył komórkę. Do walki więc nie doszło. Ostatnio otrzymaliśmy sygnały, że Radomiak naprawił swoje telefony i są gotowi się zmierzyć. Odprowadziliśmy ziomków z Polonii oraz część Hutników. Resztę z HKS-u gościliśmy na naszych obiektach i w klubowej restauracji do późnych godzin wieczornych. Niektórzy kibice Hutnika opuścili nasze miasto następnego dnia wieczorem. Wszystkim naszym przyjaciołom dziękujemy za przybycie oraz wspólną zabawę.

Opis kibica Hutnika Kraków:

Od nas 42 osoby - przed meczem z KSZO, gramy na głównej murawie przedmecz kiboli Bron - Hutnik (wszyscy w klubowych strojach). Oprócz ok. 80 z Broni jest także 1 z Powislanki Lipsko i 7 z Polonii Warszawa. Broń wiesza 5 flag i my wieszamy też 5. W czasie meczu w okolice kas podeszło kilku z kilkudziesięcioosobowej grupy Radomiaka czającego sie gdzieś na osiedlu obok - ale tych trzech musiało sie bronić gazem - taki dostali wycisk od będących w pobliżu kiboli Broni i Hutnika. Później cała grupa Radomiaka przychodzi na stadion w eskorcie policji i po 10 minutach wychodzi. Proponujemy im walkę pod Radomiem, ale nie chcą nam dać numeru telefonu, a jak w końcu dają to jest wyłączony. Towarzysko proponujemy więc sparing kibicom z Warszawy, ale ci tłumaczą sie, że nie są dziś ekipa mocno chuligańską i są do tego wypici. Mecz przyjaźni między kibolami wygrywają gospodarze 5-3, a mecz Broń - KSZO kończy sie 2-6. Po meczu do późnych godzin wieczornych trwała impreza przeniesiona później do budynku klubowego (gdzie bawiliśmy sie wraz z zarządem i piłkarzami, do tego zaliczajac w pobliskiej hali MOSiRu mecz 1 ligi piłki ręcznej gospodarzy z Grunwaldem Poznań - gdzie zaznaczyliśmy naszą obecność flagą - wizytówka B(utchers)'98). Niektórzy z Hutnika wracali z Radomia dopiero w niedzielę...

BROŃ RADOM - ZWOLENIANKA ZWOLEŃ (2 : 2)
Na ten mecz miał niby wjechać Radomiak i zrewanżować się za porażkę na KSZO. Nic takiego się nie wydarzyło. Przyjechało za to ok.50 zgredów ze Zwolenia. My nie mieliśmy młyna a swoją obecność zaznaczyliśmy trzema flagami. Na meczu nic ciekawego nie wydarzyło się a rundę jesienną zakończyliśmy w strefie spadkowej.