Relacje z Trybun   Jesień 2008/2009

BROŃ RADOM - Mazowsze Grójec 1:0
Na inauguracje 3 ligii sporo ludzi na Narutowicza , cos ok1000. Z aspektów kibicowskich tylko flaga wisiała. Gości 0 my tego dnia nie tworzymy mlyna sporadyczny a raczej zerowy doping

Włókniarz Konstantynów Łódzki-Broń Radom Nas 0!

Broń Radom-Mazur Karczew (20.08-sroda)
Nas w młynie ok 60 w tym 2 Powiślanka Lipsko(dziękówa) doping prowadzimy od poczatku do końca z małymi przestojami,wywieszamy jedna flage,pozatym cisza i spokój.

MKS Kutno - Broń Radom 0:1
Nas w Kutnie 7 osób furami. Weszliśmy na stadion w przerwie meczu i podbiliśmy do ochroniarzy z pytaniem o sektor dla gości. Niestety nie wiedzieli wiec poszliśmy sobie na trybuny. Zasiedliśmy na łuku za jedną z bramek. Na przeciwległym łuku usytuowany był młynek miejscowych (ok 70 w tym Górnik Łęczyca). Mieli dwa transy chyba przeciwko drogim biletom i jedną flagę Górnika Łęczyca. Na początku drugiej połowy, gdy nie wiedzieli, że już jesteśmy zaczęli doping. Krzyknęli w nadzieji, że ludzie z krytej odkrzykną "druga strona odpowiada, kto wygra mecz?!?" "Broń!!! "odkrzykneliśmy czym wprawiliśmy ich w zakłopotanie bo już dalej nie ciągnęli tej przyśpiewki Potem nasi piłkarze strzelili gola i radość na naszym sektorze. W końcu z młynu miejscowych podbiło 4 typów z pytaniem czy jesteśmy z Broni. Odpowiedź była twierdząca więc poprosili o tel. Dostali numer ale w ogóle nie oddzwonili. Mecz się skończył.Piłkarze cieszyli sie na środku murawy, my krzynęliśmy: "Była, będzie, jest...". Piłkarze podbiegli, przybili piątki i wspólnie odśpiewaliśmy 2 piosenki. Potem spokojnie opuścilismy stadion, udaliśmy się do zaparkowanych fur i zawinęliśmy się do Radomia.