Rok
założenia
  1926
Zgody   Powiślanka Lipsko (kiedyś):Polonia Warszawa, Avia Świdnik,Arka Gdynia, Gwardia Koszalin, Hutnik Kraków, ŁKS Łódź, Polonia Bytom, Resovia Rzeszów, Stal Poniatowa, Zawisza Bydgoszcz
Układy    
Kosy   Radomiak Radom, Szydłowianka Szydłowiec, Korona Kielce, Mazowsze Grójec
Młyn   Obecnie do 300
Fan-Cluby   (kiedyś): Białobrzegi, Jedlińsk, Lesiów, Mińsk Mazowiecki, Wierzbica
Grupy   Broni@rze (kiedyś): Łowcy Psów, Psychodebile
Ziny   Broniarze (38-'96-'01), Chłopcy z placu Broni (9-'97-'01), Biuletyn wojenny (8-'97-'99), Fanatycy Broni Radom, Kibole (10-'95-'97), Partyzanci (1-'99), Tricolores zine (3-'99)
Flagi   BROŃ RADOM (serce),Chłopcy z Placu Broni, Broń Radom, Broniarze, Broń 1926, Broń Radom 1926, Ultras Broń, Planty, Łowcy Psów, Broń (gotyk z buldogiem), Młoda Gwardia , Najlepsi Kibice Najlepszym Piłkarzom, Robotniczy Klub Sportowy.. ( malowany gotyk),Nasza Duma Nasz Klub, RADOM (reprezentacyjna)

Broń debiutuje w II lidze w 1957 roku. Wcześniej cztery sezony występował w niej Radomiak. Broń w II lidze utrzymuje się tylko jeden sezon, po czym wraca do III ligi. Ponowny awans drużyny nastąpił w sezonie 78/79. Wówczas, jeszcze w III lidze, kibice Broni notują 4 tysięczny piknikowy najazd na Skarżysko na Granat. Broń melduje się w II lidze, gdzie od dwóch lat występuje już Radomiak. Na inauguracji II ligowych występów, na stadionie Broni zjawia się 10 tysięcy widzów. W tym sezonie średnia frekwencja na Broni jest rekordowa i wynosi ponad 7 tysięcy widzów na mecz, na Radomiaku w tym sezonie średnio przychodziło po 11 tysięcy widzów. W tym czasie na Broni pojawiają się pierwsi szalikowcy. Niemal od początku, toczą boje z kibicami z Kielc oraz na własnym podwórku z Radomiakiem. Kibice Broni zamieszkiwali głównie w dzielnicy "Planty". Mieli w tym czasie zgodę z ŁKS-em, Zawiszą, Arką i Polonią Bytom. W II lidze drużyna występowała przez pięć sezonów, średnio w tym czasie, na stadionie, pojawiało się, w zależności od sezonu, od 3 do 7 tysięcy widzów. Młyn oscylował od stu do dwustu szala. Frekwencja spadła, gdy Radomiak awansował do ekstraklasy. Broń wówczas gra już w III lidze. Tam dochodzi do małych derbów Radomia z rezerwami Radomiaka, gdy 200-tu "Broniarzy" nie pozwala wejść szalikowcom Radomiaka na własny stadion. W sezonie 84/85 Broń znów walczy o awans do II ligi. W tym sezonie stu "Broniarzy" wspiera ŁKS w Łodzi na jego meczu z Radomiakiem. Na mecz decydujący o awansie jedzie do Starachowic na Stara, 120-tu szalikowcy Broni i sporo zgredów. Przed meczem dochodzi do licznych potyczek z miejscowymi w mieście. W następnym sezonie Broń znów zjawia się w II lidze, tym razem na cztery sezony. Frekwencja jest słabiutka, wynosi średnio od jednego do dwóch tysięcy widzów na mecz. W tym czasie kibice Broni zaliczają zadymę pod stadionem z kibicami Wisły Kraków oraz 66-cio osobowy wyjazd do Kielc na Koronę, gdzie na mieście walczą z miejscowymi. Ponadto w stu wspomagają Arkę, gdy ta gra na Radomiaku. W następnym sezonie grają swoje mecze w oddalonej o 17 kilometrów Wierzbicy, gdzie wspierani przez miejscowych, mają dwa dymy na meczach z Korona Kielce i pucharowej potyczce z Radomiakiem. Potem drużyna spada do III ligi. Tam ma maksymalnie stu osobowy młyn.

Sezon 94/95 -to III ligowe występy drużyny. Kibice mają zgody z ŁKS-em, Polonią Warszawa oraz Avią Świdnik. Młyn liczy 90 szala na meczu z KSZO. Wówczas "Broniarze" zdobywają i palą dwie flagi gości. W tym sezonie kibice Broni organizują turniej kibiców w Radomiu. Uczestniczą w nim w stu osobowej grupie. Ponadto jest ich 20-tu na meczu Radomiak - Polonia Warszawa oraz 27-miu na meczu Radomiak - Avią.

Sezon 95/96 to po wielu latach powrót drużyny do IV ligi. Jest to równocześnie jeden z najsłabszych sezonów kibiców Broni. Młyn niewielki np. 60-ciu z Prochem Pionki, wyjazdy też niezbyt zachwycające np. zero w pobliskim Szydłowcu. Kibice Broni znów maja zdobycze flagowe: 2 duże flagi Prochu i jedna Szydłowianki.

W sezonie 96/97 kibice Broni doczekali się własnej gazetki "Broniarze" (w tym sezonie wyszło jej 22 numery!!! - potem wydawanie gazetki zawieszono na kilka lat). Na początku sezonu kibice zawierają nową lokalną zgodę z kibicami Stali Poniatowa. Wkrótce w 19-tu wspomagają Stal na wyjeździe do Wierzbicy. Niestety na tym wyjeździe nikt ze Stali się nie pojawił. Następną zgodę/układ zawarli na meczu Arka - Bałtyk, gdzie wspomagali Arkę. Tam zaprzyjaźnili się z kibicami Gwardii Koszalin. Młyn Broni u siebie liczył od 60-ciu do 120-tu osób. Oczywiście zmobilizowali się na derby z Radomiakiem, wówczas w młynie było ponad 200-tu fanów. Na takich meczach wspierała ich Arka, Gwardia Koszalin, Polonia Warszawa oraz Orzeł Wierzbica. Derby to również największy 200-tu osobowy wyjazd Broni.

Sezon 97/98 to udany sezon dla kibiców Broni, choć zakończył się spadkiem ich drużyny do V ligi. Ustabilizował się młyn, który był zawsze i najczęściej liczył od 20-tu do 120 osób. Rekord to 180 szala na derbach z Radomiakiem. Średnia frekwencja na własnym stadionie wynosi 200-500 widzów (rekord to 1800 widzów z Radomiakiem). Wyjazdy na poziomie ubiegłorocznym. Jak zwykle najliczniej Broniarze stawili się na derbach w 250-ciu. Ponadto Broniarze zawierają nowy układ lokalny z kibicami Powiślanki Lipsko. Jednocześnie kończy się układ ze Stalą Poniatowa. Broń w dalszym ciągu wspomaga swoich przyjaciół z Polonii Warszawa. Maksymalnie jest ich 12-tu na derbach Polonia -Legia. Kilkukrotnie wspomagają też Avię Świdnik (w 16-tu na Korona - Avia i w 15-tu na Górnik Łęczna - Avia). Stosunki z Arką w tym sezonie ulegają ochłodzeniu.

Sezon 98/99 to V ligowa rzeczywistość na Broni. Młyn całkiem niezły zazwyczaj liczy od 80-ciu do 120-tu osób. Tylko raz jest większy - 200 szala na meczu z Mazowszem Grójec. Na meczu z Jadarem Skaryszew na płocie wisiało aż 25 flag Broni. Na meczu z KS Warką dochodzi do pogonienia przez kibiców arbitra spotkania. Stadion Broni zostaje zamknięty na dwa spotkania. Sezon ten to coraz częstsze wypady kibiców na teren Radomiaka na "krojenie". Dalej utrzymuję się zgoda z Avia Świdnik (25-ciu Broniarzy na Avia - KSZO) oraz Polonią Warszawa. Najczęściej Broń jest wspomagana przez swój fan klub z Lipska. Natomiast ustają kontakty z kibicami Gwardii Koszalin.

Sezon 99/00 to kolejny sezon w V lidze. Młyn nie jest zbyt wielki, ale kręcony jest na każdym meczu i liczy od 40-tu do stu osób. Rekord pada na małych derbach Radomia z Viki Radom oraz na meczu zgody z Powiślanką Lipsko. Na uwagę zasługuje najazd stu osobowej grupy Radomiaka na stadion Broni na meczu z Zwolenianką. Doszło do sporych walk kibiców, w pobliskim parku, o których rozpisywała się miejscowa prasa. Ponadto przez dwa mecze stadion Broni był zamknięty za pobicie, przez kibiców Broni, juniorów Prochu Pionki. Nieco lepiej, niż w zeszłym sezonie, było z wyjazdami. Kilka było naprawdę niezłych. Na pierwszy plan wybija się najazd na Chynów, gdzie przed meczem prawie stu kibiców Broni walczy z połączonymi siłami kibiców miejscowych oraz z Grójca, Warki i "Turystami" z Legii. Rozpoczęcie meczu zostaje opóźnione o półtorej godziny. Mecz decydujący o awansie Broń rozgrywa we Wierzbicy. Po meczu stu kibiców Broni wybiega na boisku świętując awans. Kibice Broni ponadto kilka razy wspierają Avię oraz Polonię Warszawa. W tym sezonu "Broniarze" odnowili zgodę z Hutnikiem Kraków. Miało to miejsce na meczu Górnik Łęczna - Hutnik.

Sezon 00/01 to powrót drużyny do IV ligi i walka o awans do III-ciej. Na stadion przychodzi zazwyczaj po 500-800 widzów. Młyn, liczy od 40-tu do stu szala. Ta setka była obecna w młynie na meczu z Mazowszem Grójec. Na meczu kibice gonią zgredów z Grójca. Na meczu z Szydłowianka młyn Broni osiąga 70 szala. Miejscowi przepuszczają nieudany atak na kibiców z Szydłowca. Na meczu z Ursusem atakują przyjezdnych z Warszawy i po krótkiej walce, kilku mocno obijają. Rekord frekwencji zanotowano na przegranym meczu barażowym z Legionovią. Na stadionie było 2500 widzów, w młynie - 200 szala. Na pierwszy mecz wyjazdowy do Grójca jedzie 45-ciu szalikowców, na meczu nic się nie dzieje, ale po powrocie już w Radomiu, Broniarze są rozgonieni i obici przez bojówkę Legii "Teddy Boys". Na drugim wyjeździe do Szydłowca po krótkiej walce są wyrzuceni przez Policje ze stadionu. Nie organizują wyjazdu na baraż do Legionowa, gdyż w tym samym czasie uczestniczą w pogrzebie jednego ze swoich fanów. Na pierwszy miejscu Broniarze stawiają swoją nową zgodę z Hutnikiem. Najliczniej, w 30-tu wspomagają Hutnik na ich wyjeździe w Staszowie. W dużej grupie szykują się na mecz Cracovia - Hutnik, ale gdy dowiadują się że nie zostaną na niego wpuszczeni, rezygnują z wyjazdu. Broń, mimo iż na pierwszym miejscu postawił nowa zgodę z Hutnikiem, nie zapominał o starych przyjaciołach z Polonii i wspomagał ich kilkukrotnie (maksymalnie w 10-ciu na meczu Polonia -Panathinaikos). Ponadto 14-tu kibiców Broni wspomagało swój fan klub z Lipska na wyjeździe w Iłży. Na koniec sezonu, w 18-tu meldują się na Superpucharze w Starachowicach (Polonia - Wisła).

Tekst pochodzi z "Zina Zinów" Jantycha - www.republika.pl/jantych